Zamojsko - sandomierska sesja ślubna

Z Eweliną i Łukaszem sesję ślubną robiliśmy na tury. W pierwszej części Ewelina zabrała nas do sobie dobrze znanego Zamościa, gdzie spacerując po zaułkach tego pięknego miasta doczekaliśmy późnego wieczoru. Łukasz natomiast zaproponował bliski jemu Sandomierz, który po raz kolejny posłużył nam za tło sesji ślubnej. Na koniec była niespodzianka - do pary młodej dołączył trzeci uczestnik sesji. W ten sposób Ewelina zaliczyła pierwszą przejażdżkę konno.

Zobacz w galerii ślubnej

Ku pamięci - fotoblog

 

 Ostatni guzik - przygotowania

Ślubuję Ci - ślub

Prawy do lewego - wesele

 Uśmiech nr 7 - sesja